Dzisiaj imieniny obchodzi: Kinga, Krystyna, Olga, Michalina
Obwodnica. Tak, czy nie...
W lipcu ubieg³ego roku rozpoczêto prace przy budowie obwodnicy ¶ródmiejskiej ³±cz±cej ulicê Mickiewicza z Al. Niepodleg³o¶ci w Pile. Droga przecina teren by³ego lotniska i ogródki dzia³kowe. Na d³ugo¶ci 2,63 km powsta³o 10 skrzy¿owañ, 13 przej¶æ dla pieszych, przepusty i rowy melioracyjne oraz ci±gi pieszo rowerowe. Z tych ostatnich ju¿ chêtnie korzystaj± rowerzy¶ci, kiedy tylko pozwala na to aura. Obwodnica jest dla miasta i ca³ej Wielkopolski bardzo wa¿nym elementem uk³adu komunikacyjnego, jednak¿e kierowany na Szyd³owo ruch o wielkim natê¿eniu mo¿e okazaæ siê koszmarem dla jego mieszkañców. Decyzje zapad³y, droga wkrótce zostanie otwarta, ma to nast±piæ w po³owie bie¿±cego roku. Inwestycja ma korzystnie wp³ywaæ na rozwój gospodarczy i spo³eczny Pi³y i regionu. Z pewno¶ci± wp³ynie na poprawê jako¶ci powietrza w mie¶cie i zredukuje t³ok w centrum. Rozwój gospodarczy i spo³eczny to wielkie has³a, byæ mo¿e, w tym przypadku frazesy. Je¿eli tereny lotniska przy nowopowsta³ej obwodnicy bêd± sensownie zagospodarowane, wówczas nowy szlak komunikacyjny z pewno¶ci± usprawni i u³atwi do nich dostêp. W tym aspekcie jej budowa jest jak najbardziej uzasadniona. Za kilkana¶cie lat droga "wtopi" siê w architekturê komunikacyjn± miasta, ono samo bêdzie przesuwaæ swoje granice, rozbudowywaæ siê, a jego mieszkañcy bêd± siê znów zastanawiaæ nad tym, aby nastêpna obwodnica omija³a je o wiele szerszym ³ukiem... Czyste powietrze i mniejszy ruch w centrum tak, ale na kwestiê obwodnic kieruj±cych ruch poza miasto spójrzmy z innego punktu widzenia. Tysi±ce, a mo¿e dziesi±tki tysiêcy kierowców przeje¿d¿aj±cych codziennie przez miasto, to tak¿e potencjalni klienci, którzy mog± wpa¶æ na zakupy, co¶ przek±siæ. Czy miasto od³±czone od g³ównych arterii komunikacyjnych nie stanie siê ospa³e, czy nie odbierze sobie dop³ywu kapita³u i ¶wie¿ej "krwi"? Stare porzekad³o mówi, ¿e "kij ma dwa koñce".
Komu bije dzwon
W ¶rodê, 19. marca ekipa montuj±ca dzwony przy parafii Naj¶wiêtszej Marii Panny Wspomo¿enia Wiernych, na osiedlu Górnym w Pile, ostro zabra³a siê do pracy i po godzinie13.00 dzwony sta³y ju¿ na wysokiej konstrukcji stalowej. Ich pracy przygl±da³o siê, nie bacz±c na zimno, wielu mieszkañców osiedla. Dzwony poruszane s± specjalnymi silnikami, mo¿e raczej elektromagnesami. Przed monta¿em dokonano kilku prób, mieli¶my okazjê ich pos³uchaæ. Zapraszamy do obejrzenia fotoreporta¿u i filmu video.
Wysy³a Komendant Wojewódzki fax do swojego kolegi równie¿ Komendanta Wojewódzkiego za miedz±. Wysy³a raz, drugi trzeci czwarty dwudziesty trzydziesty. Wreszcie adresat zniecierpliwiony dzwoni do niego pytaj±c-po co
mi tyle razy wysy³asz? Bo co w³o¿ê to mi do³em wychodzi-odpowiada.
Policjant sk³ada raport:
- Panie komisarzu, podczas dzisiejszej s³u¿by nic siê nie wydarzy³o, no... mo¿e ta naga kobieta w parku.
- Zignorowali¶cie j±?
- Tak. Ja raz, a kolega dwa razy!
Na przes³uchaniu policyjnym:
- Kto ci uci±³ jêzyk? Gadaj!
W celi siedz± razem: gwa³ciciel, zoofil, pedofil, gerontofil, sadysta, nekrofil i masochista.
Gwa³ciciel:
- Eh, zgwa³ci³oby siê kogo¶.
Zooofil:
- Kotka na przyk³ad.
Pedofil:
- Tak, takiego m³odego, dwumiesiêcznego.
Gerontofil:
- A potem poczekaæ jak siê zestarzeje i jeszcze raz.
Sadysta:
- Acha, i ³apy mu przed tym po³amaæ, przypaliæ troszeczkê.
Nekrofil:
- A kiedy umrze to siê dopiero zacznie.
Masochista:
- Miau...
Policjant zatrzymuje dwóch podejrzanych osobników i prosi o ich dokumenty. Gdy otrzyma³ dowód pierwszego, czyta:
- Do...wód o...so...bi...sty. Dobrze. A teraz proszê o pana dowód.
Po chwili znów czyta:
- Do...wód o...so...bi...sty. O, panowie s± braæmi!
Przychodzi policjant do sklepu papierniczego.
- Poproszê d³ugopis.
- Jaki?
- Nooo... Taki do wypisywania mandatów!
W zaspie ¶nie¿nej le¿y pijak. Podchodzi do niego policjant i mówi:
- Wstawaj kole¶, bo zamarzniesz!
- Co¶ ty! Po Borygo?
Jak podaje BBC, w jednym z domów na przedmie¶ciach Londynu zarwa³o siê piêtrowe ³ó¿ko. 17 Polaków odnios³o niegro¼ne obra¿enia.
Rozmawia dwóch kumpli:
- Aby zadowoliæ ¿onê, rzuci³em picie, palenie i karty.
- No to na pewno jest szczê¶liwa?
- A tam. W¶ciek³a chodzi. Za ka¿dym razem, jak mordê otworzy, dociera do niej, ¿e nie ma siê czego przyczepiæ.
- Kochanie, dzisiaj pójdê do klubu z kolegami na partyjkê krêgli. Do rana bêdziemy grali, nie masz nic przeciwko temu?
- Mi³y, id¼ koniecznie, przecie¿ za rogi ciê nie trzymam.