Mamy sezon tzw ogórkowy, na łamy gazet i portale internetowe wracają, albo pojawiają się nowe tematy, które poruszają problemy ciekawe, wręcz nie z tej ziemi. Taką kwestią jest magiczna data 2012. Pojawiły się nowe wątki dotyczące kończącego się na tej dacie kalendarza Majów, legend sumeryjskich czy wreszcie nowych dowodów naukowych potwierdzających istnienie tajemniczej planety Nibiru. Wiedza Sumerów sprzed 6 tysięcy lat jest zaskakująca i jest przedmiotem wykładów na uniwersytetach. Co to jest Nibiru...?
Sumerowie wiedzieli o jej istnieniu, wiedzieli również, że zbliża się do Ziemi dokładnie co 3600 lat. Nibiru to 10. planeta układu słonecznego, która krąży wokół słońca po olbrzymiej orbicie. W roku 2011 ma być już olbrzymią kulą widzianą na naszym niebie, na razie widzą ją przez teleskopy tylko mieszkańcy południowej półkuli. Dla ludzi świata antycznego okresowe zbliżanie się 10. planety było oznaką wielkich wstrząsów, wielkich zmian, nowej ery. Mezopotamskie teksty mówią, że okresowe pojawianie się planety w wyniku zbliżania się jej orbity do Słońca, potrafili przewidywać z dużą dokładnością. W Starym Testamencie wzmianki o takim zbliżeniu to okres deszczu, trzęsień ziemi i innych kataklizmów. W biblijnych ustępach znajdziemy, podobnie jak w ich Mezopotamskich odpowiednikach, wzmianki o znajdującej się w sąsiedztwie Ziemi olbrzymiej planecie, oddziaływującą ogromną siłą grawitacji. Wtedy słowa proroka Izajasza mówiące o przybyszu z dalekiego Nieba, przybywającym by zniszczyć Ziemię mogą stać się bardziej zrozumiałe. Naukowcy już dawno odkryli dziwne "zachowanie się" Plutona, coś oddziaływało i zaburzało jego trajektorię w przestrzeni kosmicznej. Być może jest to siła grawitacji, dwukrotnie większej od Ziemi Nibiru. Na stronie youtube można znaleźć ciekawe materiały na ten temat, ciekawskich odsyłamy też do innych źródeł. Wystarczy w wyszukiwarce google wpisać hasło "Nibiru".
Pilski Dziennik Wirtualny
www.pilskie.com Wszystkie prawa zastrzeżone